Półprzymknięte powieki
rozchylone usta
czekają całe wieki
aż odleci złych wspomnień chusta.
Bijące głośno serce
czuły dotyk na skórze
nie myślą o ciągłej rozterce
jak o zakrywającej im słońce chmurze
Przenikliwe spojrzenia
porozumiewawcze uśmiechy
wiedzieli od pierwszego wejrzenia
że będą szukać u siebie pociechy.
I ta niepewność
i poczucie niemiłe
a może to jednak pewność była
bo tak żywą miłością ich obdarzła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz