Nagle do głowy przychodzi myśl
By iść do przodu
Nie patrzeć w tył
By spalić mosty mijane wciąż
Nie patrzeć na to
Co w rękach masz
Zostawić bliskich bo chcesz nowego życia
I zrobisz to
Wyruszysz w drogę
Nie patrząc w tył
A paląc mosty nie ujrzysz ich
Lecz oni są
Idą za tobą
Kochają cię
Ciche anioły
Przyjaciele