Wpatruję się w gwiazdy,
Bo nie mogę dzisiaj spać.
Czy ty tam jesteś
i zasypiasz z myślą o mnie?
O tych milionach wspomnień
Stworzonych przez przypadek,
Kiedy wyszliśmy w zimowy wieczór
I nie wróciliśmy już tacy sami?
Pamiętasz tę gwiazdę?
Ona pięknie migotała,
tak jak tysiące innych
Ale przecież dla nas była jedyna.
Dzisiaj na nią patrzę
I rozmawiam z Bogiem,
Bo tylko Jemu nie muszę wyjaśniać
Tego, co było między nami.
Ta miłość była jak stokrotka-
Rozkwitała, rozkładając płatki
Wszyscy się nią zachwycali
Aż nastał wieczór
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz